sobota, 6 sierpnia 2016

Kolorowe tinty

Jakieś 2 lata temu był szał na OPI Sheer Tints, wtedy też nastała mania robienia tintów własnoręcznie. Głównie było to spowodowane ceną lakierów OPI - o ile się nie mylę, wynosiła ona około 40zł za sztukę. Sama spróbowałam tego sposobu tylko w przypadku czarnego koloru (mogliście to zobaczyć tutaj) i coś chyba poszło nie tak, bo czarny lakier ciągle się oddziela od przezroczystego. 
Jak już się pewnie domyślacie ten wstęp nie jest bez powodu - znalazłam w drogerii Hebe świetny zamiennik OPI. Firma P2 wypuściła na rynek kolekcję gloss goes neon. Kolorowe lakiery z tej serii nie mają dużego krycia, są właśnie zaprojektowane na takie tinty. Dodatkowo kosztują około 16zł, a obecnie są w promocji za 9zł. W tej serii jest biała baza i 8 kolorów tintów - żółty, pomarańczowy, fioletowy, niebieski, zielony i 3 odcienie czerwonego/różowego. Sama mam już wszystkie lakiery z tej serii (a zaczęło się niewinnie od 4 ;) ). Ciekawi mnie biel, której jeszcze nie używałam być może będzie się nadawała do stempli.


Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć podgląd wszystkich kolorów. Od lewej są to: 010 spaceshot, 020 bumper car, 030 merry-go-round, 040 free fall, 050 loop-di-loop, 060 carousel, 070 skycoaster, 080 ferris wheel. Najpierw pomalowałam jedną warstwę każdego koloru (starałam się jak najbardziej cienką), a potem dałam drugą warstwę od połowy. Zielony to taka zieleń Veronese'a, ale trawiastą zieleń można uzyskać poprzez zmieszanie z żółtym.
Poniżej, na przykładzie koloru 010 spaceshot, możecie zobaczyć pędzelek. Jest prosty, równo ścięty. Na pewno nie jest precyzyjny, więc do drobniejszych wzorów przyda się inny pędzelek, jednak takie zdobienie, jak moje spokojnie nim pokolorujecie. 

U mnie możecie zobaczyć te tinty użyte do kolorowania stempli. Starałam się zrobić też trochę cieniowania, z różnym efektem. Jedno Wam powiem na pewno - jestem bardzo z nich zadowolona, a zdobienie zauważali i chwalili nawet mężczyźni :) Jest to świetna alternatywa dla dosyć czasochłonnego kolorowania stempli na stemplach/macie.



















W momencie robienia tego zdobienia nie miałam jeszcze całej serii, dlatego użyłam P2 Gloss goes neon nr 010 spaceshot, 020 bumper car, 050 loop-di-loop, 080 ferris wheel. Czarny lakier do stempli to Colour Alike/B. loves Plates kind of black. Biała baza to Sally Hansen Xtreme wear nr 300 white on. Matowy top coat to wet'n wild nr E452A matte top coat. Użyłam także Seche Vite i odżywki z Sensique. Stemplowałam tradycyjnie przezroczystym stemplem (możecie o nim przeczytać tutaj). Płytka to BP-X15, o której pisałam Wam tutaj.

Używałyście już tintów? A może macie jakieś inne do polecenia?
Pulinka ;)
Czytaj dalej »

niedziela, 31 lipca 2016

Kwiatowe

Na fp napisałam Wam ostatnio, że mam wolne do końca tygodnia i planuję zająć się blogiem - cóż, życie zweryfikowało i czasu już na to nie starczyło. Jednak spędziłam ten czas w bardzo fajny sposób i wreszcie się wyspałam :)

Nie wiem, czy widzieliście zdjęcie paznokci, które ostatnio zmalowałam swojej koleżance. Jeśli nie, to możecie je zobaczyć na zdjęciu poniżej, które zrobiła. Oktawia od razu wiedziała, co chce - bardzo spodobało jej się to moje zdobienie i też takie chciała, tylko z jaśniejszym różem.


Po jej wyjściu zaczęłam ogarniać swoje paznokcie, a że miałam wszystkie naklejki wodne wyjęte na stół, to strasznie mnie kusiły. I tak wybrałam jedne z nich, które trafiły na moje paznokcie. Użycie praktycznie identyczne - dwa paznokcie z naklejkami, a reszta pomalowana na jeden kolor. To takie trochę klasyczne użycie, ale właśnie taka klasyka jest czasami najlepsza.










Do zdobienia użyłam lakieru Rimmel super gel nr 013 bare hug, Sally Hansen xtreme wear nr 300 white on, Seche Vite, naklejek wodnych o numerze XF 1389 (chyba kupiłam je na wyprzedaży u Mirrorowisko, ale takie same dostaniecie np. tutaj), pęsety (post o niej znajdziecie tutaj) oraz pędzelka do czyszczenia skórek.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Lubicie naklejki wodne?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 25 lipca 2016

Kolorowy pasiak

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdobieniem, które czekało na publikację jakieś 2 lata. W sumie nie wiem, czemu wcześniej nie opublikowałam tego posta, bo uważam, że takie kolorowe paski mają swój urok, tym bardziej, że nie są gładkie - do ich zrobienia użyłam piaskowych lakierów. 
Z tego, co pamiętam, to nie miałam wtedy jeszcze tasiemki do zdobień i użyłam tutaj wąsko pociętej taśmy klejącej. 






Nie zrobiłam zdjęcia białemu lakierowi, ale wydaje mi się, że użyłam wtedy lovely classic nr 25. Piaski to (od fioletu w lewo): wibo candy shop nr 4, wibo wow sand nr 2, Golden Rose holiday nr 63, 73 i 80, Essence colour&go nr 182 hello rosy, my secret sandy nr 173 sea green oraz lovely baltic sand nr 9.

Co myślicie o takich kolorowych paskach? Podobają się Wam?
Pulinka
Czytaj dalej »

piątek, 22 lipca 2016

Kolorowanka z białymi konturami

Ostatnio postanowiłam pobawić się trochę w kolorowanki robione na stemplach. Główną motywacją było to, że w konkursie na blogu Born Pretty Store wygrałam płytkę do stempli z ich najnowszej kolekcji i bardzo nie chciałam, żeby długo czekała na swoją kolej. Zazwyczaj kolorowanki robię z czarnymi konturami i przypominają one wtedy te, które kolorowałam w dzieciństwie. Tym razem postanowiłam jednak zmienić swoje przyzwyczajenie i spróbować czegoś nowego - kolorowanki z białymi konturami. Mi bardzo spodobała się ta forma i na pewno spróbuję jeszcze konturów w innych kolorach. Całość zmatowiłam, żeby jeszcze bardziej przypominała kolorowankę.






Nie powiem, miałam mały problem z wyborem płytki, która najbardziej mi się podobała z tej kolekcji. Tę, którą dostałam znajdziecie tutaj, obecnie za $1,99.
Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia makro, które bezlitośnie ujawniają wszystkie niedociągnięcia, których na żywo nie widać, lub nie rzucają się w oczy.





Lakiery od góry, od lewa: biała baza - Sensique nr 101, lakiery do kolorowania - Life nr 58, Essence the gel nr 38 love is in the air oraz nr 27 don't be shy!, Rimmel Rita Ora nr 400 tangerine tent.
Dół od lewej: MIYO mini drops nr 45 Iris, Debby gel play nr 33, biały lakier, którym stemplowałam - Essence nail art stampy polish nr 001 stamp me! white (czemu już nie są dostępne? ;( ), Top coat matt effect oraz Seche Vite. 
Na zdjęciu brakuje kreatynowej odżywki z Sensique, którą pokryłam naklejki, żeby przenieść je na paznokieć.



Jak Wam się podoba to zdobienie? Też jesteście tradycjonalistkami w niektórych sprawach?

Pulinka ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 lipca 2016

Oszukany negative space

Która z nas nie widziała przynajmniej jednego zdobienia negative space? Chyba nie ma takich osób. Na fali takich zdobień postanowiłam też takie zrobić, jednak w trochę inny sposób. Ponieważ jeden lakier zafarbował mi paznokcie, a nie chcę ich dodatkowo męczyć czyszczeniem pastą wybielającą, czy innymi sposobami, to po prostu użyłam jasnego lakieru jako bazy (a potem gdzieniegdzie poprawiłam, bo top trochę rozmazał czerwień). Te z Was, które są tutaj trochę dłużej pewnie teraz się dziwią, bo przecież nie przepadam za czerwienią na swoich paznokciach. Sama byłam zdziwiona, ale to zdobienie nosiło mi się wyjątkowo dobrze, może dzięki temu jasnemu dodatkowi. Bardzo mi się też podobało, niestety aparat 'zjadł' cały jego urok. Notabene połączenie kolorystyczne to zasługa mojej kuzynki, której właśnie podobną kombinację zrobiłam, tylko że w formie stempli.








Czy tylko mi ten paznokieć powyżej kojarzy się z paczką Malboro? :D


Wybierając lakier bazowy od razu wiedziałam, że muszę go dopasować do lakieru Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. an Ice Coffee, ponieważ na paznokciach z negative spacem chcę zrobić jeszcze stemple. Do tego celu użyłam wzoru z płytki JQ-L02. Gdy go odbiłam jeden raz stwierdziłam, że z jednej strony jest go za mało i na połowie paznokcia dostemplowałam jeszcze kawałek. Z powodu pasków i typu wzoru nie rzuca się to w oczy. Ta wersja wygląda też lepiej na zdjęciach.









Do zdobienia użyłam: czerwień - Bell Hypoallergenic nr 17, lakier bazowy - Lemax bez numerka, stemple - Colour Alike/B. loves Plates o nazwie B. an Ice Coffee, top coat - Seche Vite, płytka - JQ-L02, stempel - dostaniecie go tutaj.

Jak Wam się podoba to zdobienie? Robiłyście już negative space?
Pulinka
Czytaj dalej »