poniedziałek, 8 maja 2017

Folia transferowa

Już od długiego czasu obiecywałam sobie, że odkurzę swoje folie transferowe i użyję ich na paznokciach. Jednak jakoś nie było mi z nimi po drodze i w sumie jedyny raz miałam je na swojej studniówce, czyli sto lat temu. Wtedy nie poszło mi z nimi najlepiej, ale patrząc z perspektywy czasu, to czego innego mogłam się spodziewać, skoro zostawiłam paznokcie i makijaż na ostatnią chwilę :D Teraz dużo też pomógł mi filmik Lakierowniczki, który możecie zobaczyć tutaj. To właśnie ona w końcu skłoniła mnie do ozdobienia paznokci folią transferową.
Jeśli chodzi o użycie folii transferowej teraz, to muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w tym metalicznym efekcie *.* W dodatku folia, której użyłam mieni się jak benzynka - po prostu istna magia! Już wiem na co będę polowała na targach beauty days, w których wezmę udział dzięki temu, że dostałam się na Meet Beauty (właśnie się skapnęłam, że do spotkania z innymi blogerkami zostało niecałe 12 dni!). 





Zarówno folia transferowa, jak i top coat pochodzą z Essence. Dostałam je ponad 2 lata temu jako nagrodę w konkursie i niestety oba te produkty są już chyba niedostępne. Szkoda, bo w sumie sama zrobiłabym sobie mały zapas tego top coatu.





Bazą pod zdobienie był czarny lakier wet and wild E7351 Power Outage. Co prawda potrzebuje 3 cienkich warstw (lub jednej grubszej i jednej cienkiej), żeby nie było żadnych prześwitów, ale bardzo szybko schnie i po wyschnięciu jest bardzo cienki.
Top coat to Essence hello foils.
Folie transferową przenosiłam na paznokcie za pomocą kleju no name.

Jak Wam się podobają takie paznokcie? Używacie folii transferowych?
Pulinka ;)

PS. Pokazywałam Wam już je na instagramie, ale wiem, że nie wszyscy mnie tam obserwują. Dzisiaj odebrałam wizytówki, które zabiorę ze sobą na Meet Beauty :) Koniecznie dajcie znać, czy Wam się podobają!


25 komentarzy:

  1. Paznokcie są bardzo ładne. Folia rzeczywiście robi wrażenie. Lubię taki benzynkowy efekt, bo zdobienie tak szybko się nie nudzi. :P Wyszło kolorowo i wiosennie, a przecież bazą była czerń. ;)
    Też po wpisie Lakierowniczki wykonałam paznokcie z użyciem folii transferowej, ale ostatnio kolejność wpisów nam się wciąż zmienia, więc nie wiem, kiedy ujrzą światło dzienne. :D
    Wizytówki są cudowne! Zazdroszczę. ;)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To prawda, nie nudzą się i robią wrażenie - moja mama była na mnie zła, jak je zmywałam, bo już miałam ochotę zmalować coś innego xD
      Czekam na Twoje zdobienie z użyciem folii :)
      Cieszę się, że podobają Ci się wizytówki :) Powiem Ci, że z jednej strony się cieszę, a z drugiej czuję tak poważnie przez nie ;)

      Usuń
    2. Hmm... Rozumiem Cię z tymi wizytówkami, ale bez nich chyba nie ma profesjonalnej blogerki. To już wyższy stopień wtajemniczenia. :P

      Usuń
  2. Za folią nie przepadam jakoś. A wizytówki super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo daje niesamowite efekty :) Cieszę się, że się podobają!

      Usuń
  3. Gosto de foil, mas dá um trabalho usar certinho...


    Bjim...
    >>blog Usei Hoje<<
    >>Instagram<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I'm not sure if I understand you right - I agree that you need to practise some time, but the same is with almost everything (for example with stamping) :)

      Usuń
  4. Ja gdy przygotowywałam się do nagrania filmiku o foliach transferowych to zakochałam się w nich jeszcze bardziej :d Efekt na prawdę super ;)
    Kochana! Wiesz skąd masz ten klej? Mam identyczny, sprawdza mi się genialnie i nie wiem skąd go wzięłam :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :D
      Klej mam z takiego małego sklepu i niestety już go zamknęli :(

      Usuń
  5. Mam gdzieś złotą folię, ale chyba tylko raz ją używałam ;Ładna wizytówka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ją odkurzyć! Dziękuję :)

      Usuń
  6. Wizytówka super :) Też się czaję, żeby zrobić - to dobra sprawa - wyciągasz, dajesz, z głowy, trochę już mnie denerwuje wieczne pisanie na kartkach adresu bloga ;) Folie bardzo lubię i mam ich sporo,ale...ciągle o nich zapominam :D Szkoda, że ten top nie jest dostępny, przydałby mi się taki typowo przeznaczony do folii, bo tak ciężko ją bez uszczerbku zabezpieczyć... A paznokcie musiały ekstra wyglądać w słonku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie wizytówki są super, szczególnie jeśli umieści się na nich wszystkie swoje media społecznościowe - nawet jeśli ktoś nie zagląda na bloggera, to może Cię śledzić na fb, albo ig ;)
      Podobno wodne top coaty się super do tego sprawdzają, ale jeszcze ich nie używałam ;)
      W słońcu paznokcie się pięknie mieniły!

      Usuń
  7. na pewno rzucają się w oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakimś cudem jeszcze nigdy nie używałam takiej folii 😯

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli efekt Ci się podoba, to polecam spróbować :)

      Usuń
  9. Wow, świetnie to wygląda. Wybieram się na beautydays 19 maja, a że kupiłam zestaw starowy startowy do hybryd to będę się rozglądała za ciekawymi lakierami i ozdobami do hybryd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jestem ciekawa jak Ci się udały polowania i jak Ci idzie praca z hybrydami - sama dopiero zaczynam przygodę z nimi :)

      Usuń
  10. Efekt wow!! Świetnie to wygląda, muszę koniecznie przetestować.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię, a także o Twoim doświadczeniu. Proszę jednak, nie reklamuj swojego bloga. Odpowiadam na każdy komentarz.
Dla postów starszych niż 14 dni jest włączona moderacja.