piątek, 18 września 2015

Wakacje z paznokciami w tle (i nie tylko).

Wakacje minęły mi baaardzo szybko. Wczoraj jeszcze był jeszcze upał (pewnie ostatni w tym roku :( ), natomiast dzisiaj postanowiłam z Wami powspominać to, co się u mnie działo w te gorące wakacje, wiele ze zdjęć jest z paznokciami w tle. Kolejność chronologiczna.
Także zaczynamy!


Najwcześniejsze zdjęcie, chociaż nie do końca z wakacji, to jak najbardziej wakacyjne. Brałam udział w przedstawieniu - grałam (o ile tak można nazwać stanie z tyłu i śpiewanie w chórku ;) ) chłopkę.


Potem, podczas porządków, znalazłam wspomnienie z poprzednich wakacji - kto wie, co to jest?


Zdecydowana większość wyjazdów poprzedzona jest zakupami - tutaj szukałam okularów w TkMaxxie. Tych ze zdjęcia nie kupiłam (nadal nie wiem, czy dobrze wyglądam w takim kształcie).


18 czerwca miałam ogroooomną ochotę na coś słodkiego. Otworzyliśmy więc bombonierkę, którą mój tata dostał na święta (gdyby była moja, to już dawno by jej nie było :D ).


Potem pojechałam w góry < 3 Trzy zdjęcia są ze Słowackiego Raju, jedno z miejsca w którym spędzaliśmy większość czasu.


Bardzo szybko robię się czerwona (taka cera), szczególnie przy wysiłku, dlatego w górach unikałam zdjęć. Dzięki temu mam wiele zdjęć paznokci. I tak na zdjęciach wyżej możecie zobaczyć, jak to zabrałam morze w góry (zdobienie pokazywałam Wam tutaj).


Kolejne zdjęcie z serii 'nie, nie, nie, nie róbcie mi zdjęć!'. Oprócz paznokci możecie także zobaczyć moje ślicznie spalone uda (kefirek okazał się wtedy zbawieniem dla mnie, natomiast dla otoczenia utrapieniem. Nadal nie rozumiem, czemu nikt nie chciał mnie wtedy przytulić ;) ).


Jeden z dni, podczas których się obijałam - czyli hranolki na Słowackim Raju.


Po powrocie okazało się, że niepotrzebnie przywoziłam lentilky ze Słowacji (ale im więcej dziecko ma słodyczy, tym szczęśliwsze jest).


Jeszcze w lipcu wyjechałam ze znajomymi na mazury, na działkę kolegi i tam w sklepie znalazłam colę z napisem 'bloger' :) Paznokcie znajdziecie tutaj.


Jak wiecie 1.08 byłam na ślubie mojego brata ciotecznego. Paznokcie znajdziecie tutaj.



Potem wyjechałam dopiero na ostatni weekend sierpnia. Byłam z rodzicami nad morzem, zdjęcie wyżej zrobione po drodze w Toruniu.



Ponieważ chciałam wziąć udział w konkursie Orly, zabrałam ze sobą wszystkie lakiery ich marki...


... i malowałam nimi paznokcie na plaży. Ale o tym możecie już przeczytać tutaj.
Niestety gdzieś zniknęło mi zdjęcie, jak z mamą zrobiłyśmy sobie salon kosmetyczny na plaży i malowałyśmy paznokcie (w sumie to ja malowałam, a ona tylko zmieniała ręce, które mi podawała do malowania).


Oczywiście musiałam sobie zrobić zdjęcie podczas spaceru po plaży (woda była zdecydowanie za zimna na kąpiel, zmoczyłam się tylko do połowy ud).


I przykład jak to pogoda jest zmienna - gdy w poniedziałek (ostatniego dnia) rano przyszliśmy na plażę było pochmurnie, chociaż bezwietrznie. Zdjęcie poniżej zrobione po godzinie - gorąco, słońce piekło tak bardzo, że szybko się zmyliśmy bo już byliśmy opaleni (ja właściwie byłam spalona, bo poszłam na spacer, gdy było pochmurno i się nie smarowałam, a słoneczko wyszło, gdy byłam dosyć daleko od rodziców ;) ).


Wczorajszy dzień był piękny, słoneczny, więc szybko wyciągnęłam letnie ubrania. Poniżej moja ukochana, długa, 'oszukana' spódnica (wierzchnia warstwa jest prześwitująca).



Zdjęcie powyżej pokazuje jak spędziłam wczorajsze popołudnie - bikini, książka, słuchawki, woda, ogródek i opalanie :)

I jeszcze czynność, którą wykonywałam z wielką przyjemnością przez większość wakacji (i pewnie będę to robić dalej), czyli kolorowanie. Na początek spróbowałam kolorowanek z internetu, potem kupiłam 'wzory i ornamenty' w Biedronce, a dzisiaj odbiorę kolejne.


Czy tylko ja kolorując pisakami mam potem kolorowe ręce? :)





Brakuje tutaj tylko zdjęć z moich częstych spacerów po okolicy (mam już 'swoją' trasę) i spotkań ze znajomymi.

Jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co się u mnie dzieje, to zapraszam do obserwowania na instagramie oraz do lajkowania fp Lakiernia Pulinki.

Jak Wy spędziliście wakacje?

Pulinka ;)

16 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na zdjęcia "z paznokciami w tle" :D Fajny, wakacyjny post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post, musze sobie kupić kolorowanki ;)) pazurki super się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna fotorelacja, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pół roku trzymać bombonierkę! Toż to grzech ! Hihi Miło się czytało i oglądało ;) Nie zakrywaj twarzy, bo ładnie wychodzisz na zdjęciach )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! :) Ogromnie się cieszę, że się podoba. Dziękuję bardzo, ale mimo wszystko nie lubię zdjęć na których jestem czerwona :D

      Usuń
  5. Woo ile fotek ;D

    Ooo to ja też się pod tym podpisuję! ;) Pielęgnowanie dziecka w sobie daje mnóstwo radości, bo to właśnie dzieci uczą nas cieszyć się z małych rzeczy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez kilka miesięcy się uzbierało :)

      Zgadzam się z tym w 100% :)

      Usuń
  6. Zobaczyłam frytki i teraz mam ochotę na frytki :/
    Liseł <3

    OdpowiedzUsuń

Bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię, a także o Twoim doświadczeniu. Proszę jednak, nie reklamuj swojego bloga. Odpowiadam na każdy komentarz.
Dla postów starszych niż 14 dni jest włączona moderacja.