niedziela, 30 marca 2014

Wiosenne zdobienie ;)

Hej :) Niestety na wstępie chciałabym zaznaczyć, że przez najbliższy miesiąc będzie mnie tu naprawdę mało :( Bardzo chciałabym być z Wami, ale obecnie matura i moje zdrowie są dla mnie priorytetami.

Przechodząc do tematu - niedawno MIYO zorganizowało konkurs, którego tematem były wiosenne paznokcie. Nie dał nam dużo czasu (tydzień), jednak zmalowałam coś. To 'coś' to wiosenne gałązki, niebo i bocian na łące ;)




Wysłałam zdjęcia (te trzy, które możecie obejrzeć wyżej) bez wiary w to, że wygram (pomimo tego, że wiele osób je podziwiało, a ja tak dobrze się z nimi czułam, że nosiłam je kilka dni). Jakież było moje szczęście i zdziwienie, gdy na swoim facebookowym fanpage'u MIYO wśród 21 zwyciężczyń docenił również moją pracę :D

Zdjęcie: Aby weekend był jeszcze bardziej wiosenny prezentujemy Wam laureatki konkursu na "Wiosenne Paznokcie"! Jak zwykle mieliśmy ogromny problem, aby wybrać faworytki... Dziękujemy Wam za wszystkie zgłoszenia i trud jaki włożyłyście w ozdabianie swoich paznokci <3 

Poniżej lista laureatek, serdecznie gratulujemy! 
<3 Iza Zalska
<3 Klaudia Wiśniewska
<3 Ewa Skrzypa
<3 Aleksandra Gregoruk
<3 Zuzanna Piszczako
<3 Paulina Romonkiewicz
<3 Maja Ból
<3 Monika Baranowska
<3 Angelika Wróbel
<3 Patrycja Przerada
<3 Monika Myśliwiec
<3 Lucyna Lachendrowicz
<3 Dominika Michalska
<3 Maria Kokoszka
<3 Monika Gajewska-Okonek
<3 Eliza Bury 
<3 Paulina Pietrzak
<3 Karolina Górska
<3 Anita Kulikowska
<3 Sylwia Zawisza 

A co Wy sądzicie o moim zdobieniu? Podoba się Wam?

Pozdrawiam serdecznie,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

sobota, 22 marca 2014

Matowy róż :P

Hej ;) Przepraszam za nieobecność, matura robi swoje (tym bardziej, jeśli uczysz się głównie przedmiotów, które nie są Twoimi rozszerzeniami ani na maturze, ani w nazwie profilu klasy... Coraz bardziej nienawidzę swojej szkoły :) ).
W związku z maturą nie dość, że jest mnie bardzo mało u siebie (ostatni wpis prawie 3tyg temu), to i u Was. Niestety taki stan będzie się utrzymywał do 12 maja - wtedy mam ustny polski po którym zostaje mi już tylko ustny angielski którym się za bardzo nie przejmuję ;)

Dzisiaj przychodzę do Was z moim jedynym matowym lakierem - jest to lakier firmy Delia z serii Matt effect nr 403 kupinym w SP za około 4-6zł ;) Więcej matów nie mam, bo wolę jakoś matowe topy - mogę zmatowić nimi wszyyyystko (szczególnie brokaty) :D





Na zdjęciach widzicie 2 warstwy lakieru, zdjęcia robione 2 dnia, następnego pojawiły się odpryski, więc lakier poszedł 'pod wacik' ;P
Schnie w normie, zmywa się jak każdy inny lakier :)

Macie matowe lakiery? Podobają się Wam, czy jednak wolicie błysk?
Pozdrawiam, Pulinka ;)
Czytaj dalej »

niedziela, 2 marca 2014

Fizyczno-matematyczne paznokcie, czyli matematykę i fizykę da się lubić :)

Cześć :)

Zapewne część z Was widziała konkurs/rozdanie u Puszki. Można albo zrobić 'coś' co będzie zainspirowane czymś, albo wziąć udział tylko w rozdaniu.


Konkurs ten (od razu wiedziałam, że, o ile się zgłoszę, to do części z konkursem - większa frajda :D ) widziałam już jakiś czas temu, ale stwierdziłam, że nie mam czasu - szkoła, matura... Głupie z mojej strony było to, że nie spojrzałam na datę, bo konkurs zahacza bardzo ładnie o moje ferie, więc akurat mam trochę więcej czasu :)
Co było moją inspiracją? Może to dziwne, ale to,


czyli książki do matematyki i fizyki. Zapewne każda z nas zna ten stan - masz strasznie dużo nauki/pracy i nagle wszystko staje się bardzo ważne. I tak nagle trzeba odkurzyć, zmyć podłogę, wytrzeć kurze... Mnie w takim właśnie momencie napadła chęć pomalowania paznokci (pokój już aż błyszczał :D ).

Usiadłam do stołu z brakiem wizji. W końcu, po wielu wariantach padło na matematykę i fizykę (w końcu to zadanka miałam robić w tym czasie ;) ). Miało być białe tło i czarne napisy, jednak stwierdziłam, że chociażby optyka w fizyce jest kolorowa, więc czemu ma być czarno-biało? No i stanęło na kolorowych napisach.
Ale nie. Jestem kobietą. To zobowiązuje.
Przeczytałam na lakieromaniaczkach o metodzie watercolour, więc musiałam spróbować.
Tak wyglądały paznokcie przed naniesieniem na nich tych 'złych' matematycznych i fizycznych napisów ;)




Zdjęcie wyżej - tak moja komórka widziała moje paznokcie :P Serdecznie pozdrawiam ;)

To zdjęcie bardzo mi się podoba, bo wygląda jak robione w dobrze oświetlonym pomieszczeniu podczas słonecznego dnia, a tak nie jest ;)

Potem nałożyłam napisy - jest wzór na energię kinetyczną ( (mv^2)/2) ), znak logarytmu, siły (F), strzałeczka czyli wektor, jest że pi = 3,14, jest pierwiastek z 2, znak całeczki, tg(alfa), g, 'kopnięte' M, delta, x^2 i sin(alfa).









Lubicie matematykę i fizykę?
Ja muszę - zdaję maturę z matematyki i fizyki ;)

Pozdrawiam,
Pulinka ;)

PS. Przepraszam za różne kolory kocyka (który pamięta jeszcze moje dzieciństwo ;) ) - moja komórka ciągle zmieniała zdanie co do jego koloru ;)
PPS. A tak wygląda robienie zdjęć 'zza kulis' ;)

Czytaj dalej »

środa, 26 lutego 2014

Jak mieszkają moje lakiery :)

Hej :) Wiele z Was pokazuje, jak mieszkają Wasz lakiery, dzisiaj przyszła pora na mnie.
Od dłuższego czasu moje lakiery mieszkają w jednej, dużej szufladzie regału (oryginalnie przeznaczony jest on na ubrania, jednak ja trzymam w nim m.in. książki, no i lakiery :) ).
Do niedawna miałam tu spory bałagan, bo nie było żadnych przegródek, więc przy otwieraniu lakiery latały 'jak Żyd po pustym sklepie' (przez co też każde ułożenie - czy kolorystyczne, czy firmami nie miało sensu, bo zaraz i tak był znowu bałagan).
Później wzięłam wieczko od pudełka po butach, ale też się nie sprawdziło (lakiery też latały, chociaż mniej, w dodatku nowe lakiery lądowały z boku).
Będąc jakiś czas temu w Ikei natknęłam się na plastikowy organizer do szuflady i stwierdziłam, że to jest to. Co prawda okazał się być za duży, jednak z pomocą przyszedł tatuś, który go dociął :)
Tak oto prezentuje się szuflada wraz z zawartością.


Teraz obcięłabym go trochę inaczej (z dwóch stron, a nie z jednej) ;)

Przy układaniu okazało się, że wszystkie lakiery nie zmieszczą się do jednej szuflady ; o
Na szczęście jedna szuflada w regale obok była wolna i tam oto zamieszkały wszelkie brokaty, top coaty, lakiery dające tylko 'pyłek', odżywki, pilniczki, sondy, stempelki, ozdoby i tym podobne rzeczy :)


Zdaję sobie sprawę, że niektórych taka kolekcja lakierów może dziwić, przerażać, jednak dla mnie malowanie paznokci i dbanie o nie to największa frajda i największa moja pasja (świadczy o tym chociażby to, że nie przestałam pisać bloga, a wręcz przeciwnie, rozbudowałam go, piszę coraz więcej, a zazwyczaj mam 'słomiany zapał' ;) ).

A jak Wy przechowujecie swoje lakiery? Macie pokaźne kolekcje, czy tylko kilka sprawdzonych lakierów? :)

Pozdrawiam,
Pulinka ;)

PS. gdyby ktoś chciał zobaczyć - zaczynałam od takiej kolekcji (tak, mnie też przeraża jakość tych zdjęć ;) i tak, jeszcze do niedawna piłowałam paznokcie metalowym pilniczkiem i miały się dobrze :) ).

PS2. Jakby któraś chciała poznać mnie też od strony prywatnej, a nie tylko blogowej, lakierowej, to zapraszam na mojego instagrama ;) 
Czytaj dalej »

środa, 19 lutego 2014

Flirtowy post ;)

Hej :) Często z kimś flirtujecie? Mi, z racji tego, że mam chłopaka, z płcią przeciwną zdarza się to bardzo rzadko. Co innego jednak z lakierami - to robię bardzo często :)
Idealnym przykładem tego jest poniższe mani - wykorzystałam w nim lakier Sally Hansen nr 210 Flirt (2 warstwy) oraz toper Life nr 46. Oba lakiery dostałam na klasowe mikołajki.
Teraz nie mogę znaleźć zdjęcia, które 'zmusiło' mnie do wykonania mani, ale był to czarny lakier, a w nim jakby zatopiony brokat - wyglądało cudownie *.* No i jako kobieta oczywiście musiałam zmalować coś podobnego ;)
Brokat został nałożony według sposobu Karoli ;)




Czy można z nim nie flirtować? *.*

Nie, normalnie nie mam takich trupich dłoni (chyba :P ).


I na koniec to, co Pyśki lubią najbardziej :)
Efekt ten uzyskałam nakładając kilka warstw top coatu (równie dobrze możecie użyć innego bezbarwnego lakieru).

Jesteście fankami brokatu? Ja chyba właśnie do niego dorosłam, bo wcześniej był fajnym akcentem, ale nigdy nie podobał mi się aż tak bardzo :)

Pozdrawiam,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

wtorek, 18 lutego 2014

Haul styczeń-połowa lutego

Hej :) Pierwszy haulowy post na blogu powstał 28.12.2013r., dzisiaj drugi taki post :)


Z lakierowymi rzeczami w tym miesiącu było skromnie - tylko 3 lakiery. Widać, że nie mam czasu chodzić na zakupy :(


Do moich zbiorów dołączył też kolorowy kawior i folia transferowa, którą miałam na studniówce.


Oraz top Sally Hansen Insta-Dri (dorwany w Hebe za 19,99zł, miałam wziąć Kwik Kote firmy KINETICS, ale jak zobaczyłam, że SH jest w promocji... ;) ) wraz z kremem do rąk (chociaż ostatnio zauważyłam, że najlepiej sprawuje się gliceryna).


Przy okazji zakupów w Naturze do mojego koszyka wpadły dwie maski, obie firmy Marion. Tę z efektem laminowania próbowałam i póki co jestem zadowolona :)


Pozostając w tematyce włosowej - dwie maski Biovaxu z Biedronki musiały u mnie zagościć :)



Olejki są nieodłączne w pielęgnacji moich paznokci, włosów i skóry, tym razem Babydream fur Mama. Jedwab do włosów to kolejny must have w mojej kosmetyczce ;)

Jeśli już o skórze mowa - mam cerę naczynkową :/ Maseczka od sorayi jest genialna. Krem od bielendy miałam kupić już dawno temu, ale bałam się, że się nie sprawdzi (jeśli chodzi o pielęgnację twarzy, to jakoś wolę kupić coś droższego, a coś co się sprawdzi, zamiast dwóch tańszych rzeczy). Jednak gdy zobaczyłam w Naturze przecenę na 5zł (jedyny powód to trochę zniszczone pudełko) bez wahania wzięłam :)



Na dworcu centralnym jest butik diva, a tam wszystko po 6zł *.* I tak w moje łapki wpadły dwa kokardkowe pierścionki (jeden już zdążyłam popsuć - upadł na podłogę i kokardka odpadła :( myślicie, że super glue pomoże? :P ), kokardkowe kolczyk, łańcuszek z wróżką (kupiłam go ze względu na tę śliczną wróżkę *.* ) oraz zestaw wkrętów - kryształek, perełki i z napisem 'love' :)



A oto biżuteria, którą miałam na studniówce :)
Poniżej zdjęcia z serii 'jestę fotografę' :P



A jak Wasze haule? Dużo kupiłyście? :)

Pozdrawiam,
Pulinka :)

PS. Czy któraś z Was wybiera się na Beauty Forum w Warszawie (http://www.beauty-fairs.com.pl/index.php?id=18604 ) ? Bo ja ciągle się waham (m.in. dlatego, że nie mam z kim iść ;) )...
Czytaj dalej »

środa, 12 lutego 2014

Walentynki tuż, tuż... :)

Hej :)
Obchodzicie Walentynki, czy uważacie to za kiczowate święto?
Ja, wraz z moim K. uważamy, że uczucia wyznaje się przez cały rok, a nie tylko 14.02. Jednakże, ponieważ swoją rocznicę (już drugą *.* ) mamy 10.02, to w niedzielę (a raczej w poniedziałek o 3 w nocy :P ) moje paznokcie udekorowane zostały serduszkami. Ot, raz w roku mogą być przez 5 dni kiczowate. 

 




Do zdobienia użyłam lakieru Delia matt effect nr 403, Essence crystalliced nr 05 frosted champaign oraz matowego top coatu od Lovely.

Jak Wam się podoba? Stawiacie na serduszkowe zdobienia na paznokciach z okazji Walentynek, czy nie ozdabiacie ich? :)

Pozdrawiam serdecznie,
Pulinka :)
Czytaj dalej »

sobota, 8 lutego 2014

Moje (prawie) studniówkowe paznokcie oraz te, które zmalowałam koleżance :)

Hej :) Przepraszam za długą (aż 3 tygodniową niestety...) nieobecność. Klasa maturalna daje w kość i to ostro. Pewnie gdybym nie zarywała nocy na naukę, to byłoby mnie tutaj więcej, częściej. Ale póki co nic z tym nie zrobię - od 14 lutego mam ferie, to przez 2 tygodnie będę pisać :)

Podczas mojej nieobecności miałam studniówkę - 1.02.2014r. Tego dnia mój chłopak (równocześnie kolega z klasy) miał urodziny, wszyscy cały dzień udawaliśmy, że nic takiego nie ma miejsca i podczas zdjęć klasowych zaczęliśmy śpiewać 'sto lat' i daliśmy mu tort.
Oprócz tortu właściwie nic nie było tak, jak chciałam - w sobotę, w dzień usnęłam na kilka godzin, potem przyjechała koleżanka na paznokcie, a ja swoich jeszcze nie miałam nawet zaczętych. W efekcie cały mój makijaż to był podkład + puder + kreska + tusz. A paznokcie rozwaliły się podczas studniówki, tylko jeden się uratował.


 
Tak wyglądałyśmy - koleżanka, której robiłam paznokcie jest pierwsza od lewej, ja jestem w środku. Cały dzień chodziłam na wałkach, a włosy wyglądają, jakbym je specjalnie prostowała :P 



 Paznokcie koleżanki - na granatowym lakierze miss selene nr 228 zrobiony gradient lakierem essence C&G nr 82 - rich & pretty. Na wspólnym zdjęciu tego nie widać, ale miała ona srebrne dodatki.
Zdjęcia robione w szkole, komórką ;)






A to już moje - folia transferowa, którą używałam po raz pierwszy - zeszło mi się z nią godzinę, bo nie chciała mi się odbijać (już wiem, co robiłam źle), dodatkowo już na polonezie na połowie jednego paznokcia jej nie było - mój błąd, bo wszystkie paznokcie, oprócz tego, który się zachował, pokryłam tylko jedną warstwą topu matującego od Lovely, ten natomiast pokryłam topem od Golden Rose quick dry i dwoma warstwami matu. Mam nauczkę na przyszłość :)
Paznokieć, który przetrwał trzymał się około 4-5dni, resztę zmyłam i pomalowałam granatowym lakierem Editt magnetyczny :)

Studniówka nie była fajna - słaby DJ, słaba muzyka. Na szczęście 4marca mamy w szkole bal Staszicowy i m.in. ja będę układała playlistę :D

Jak wspominacie Wasze studniówki? :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Ps. zdjęcia ze studniówki powinniśmy dostać za około miesiąc, więc wtedy wstawię ich więcej :)
Czytaj dalej »